Blue Grotto_Mosta_Malta

Ostatnim (obowiązkowym) punktem naszej wycieczki po Malcie jest Blue Grotto. Jest to bez wątpienia największa i najbardziej znana tutejsza atrakcja turystyczna.

Znajduje się tu malutka kamienista plaża i kąpielisko w zatoce, gdzie przycumowane są łodzie.

IMG_8351

Główną atrakcją tego zakątka jest 20-minutowy rejs po okolicznych jaskiniach i zatoczkach, wypełnionych wodą w niebieskim i lazurowym kolorze. W sezonie (podobno) można nawet wykąpać się w morzy podczas takiego rejsu. My jesteśmy w lutym – nie znalazł się wśród nas żaden chętny na kąpiel 😉

Do Blue Grotto dotrzemy autobusem linii 74. Nie wiemy jakie tłumy muszą tu gościć podczas sezonu, bo w lutowy poranek jest tłum.

Bilet na rejs kosztuje 8 € / osoba dorosła, faktycznie trwa około 20 minut.

IMG_8348

Ważna informacja na miejscu można płacić kartą, co raczej rzadkość na Malcie.

Czas na rejs 🙂

Najpierw płyniemy chwilę na otwartym morzu…to nic strasznego widać, że panowie mają fach w ręku. Potrafią świetnie wywarzyć łódkę 🙂

IMG_8401

IMG_8376

Główną atrakcją jest Blue Grotto, gdzie woda naprawdę ma piękny lazurowy kolor.

 

IMG_8393

IMG_8369

IMG_8367

IMG_8366

Okolica Blue Grotto to świetne miejsce na rodzinny piknik. W sezonie spokojnie można przeznaczyć cały jeden dziś na wyciekę w tą okolicę. Widoki wynagradzają wszystko.

IMG_8409

My udajemy się dalej, tym razem do miejscowości Mosta. Znajduje się ona 5 km na północy – wschód od Rabatu. Żyje w niej ok 19 tys mieszkańców – to jedno z największych miast na Malcie. Najsłynniejszym obiektem w Moście jest kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Kościołów na Malcie jest bardzo bardzo dużo, co wyróżnia więc ten?

Po pierwsze posiada on czwartą co do wielkości kopułę w Europie o zewnętrznej średnicy 54 m i wysokości ponad 60 m. Jednak kopuła jest słynna nie tylko ze względu na rozmiary.

IMG_8424

A więc po drugie… Maltańczykom kojarzy się również z pewnym wydarzeniem, które jest uznawane za cud. Kiedy 9 kwietnia 1942 roku na kopułę spadła bomba, okazała się niewybuchem i nikogo nie raniła. Jej replika jest przechowywana w zakrystii kościoła.

Unknown

Malta ! Będziemy tęsknić !

Plaże na Malcie_Golden Bay_Malta

Najpiękniejsze plaże na Malcie znajdują się na północno-zachodnim wybrzeżu. Trzy najbardziej znane to: Golden Bay, Ghajn Tuffieha Bay, Gnejna Bay. Dojedziemy tam autobusami linii: 44, 223, 225. Dziś dzień relaksu i plażowania 🙂

Czy przeszkadza nam, że jest luty…NIE ! Kąpiel w morzu – tylko dla odważnych 😉

Opalanie – dla większości

Te piękne widoki dla wszystkich!!!

IMG_8329

IMG_8333

IMG_8429

IMG_8430

IMG_8431

IMG_8432

IMG_8433

IMG_8434

IMG_8435

IMG_8436

IMG_8437

IMG_8438

IMG_8439

IMG_8440

IMG_8441

IMG_8442

IMG_8450

IMG_8451

IMG_8452

Fot. M. Mazurkiewicz 

Mdina_Dingli Cliffs_Valetta Glass_Malta

Dziś dużo atrakcji i dużo zwiedzania. Zaczynamy od miasta Mdina, to zdecydowanie jedno z najmniejszych miast na Malcie.

Skanuj 2

Każdy znajdzie tu coś dla siebie: miłośnicy architektury, fani historii, zakochani, amatorzy fotografii i wielbiciele koni 😉

IMG_8175

Mdina, zwana też Citta Notabile, Melita lub Citta Vecchia, to średniowieczne miasto znajdujące się w centralnej części wyspy. Ze względu na wąskie uliczki i spokój, który panuje tu wieczorami, nazywana jest także „Cichym Miastem”. Zbudowana w czasach rzymskich Mdina była pierwszą stolicą Malty. Podobnie jak cały archipelag, także i to miasto przechodziło z rąk do rąk. Panujące na Malcie dynastie i władcy najróżniejszych narodowości fundowali nowe budowle i zmieniali wygląd miasta. Arabowie, którzy przybyli na Maltę w 870 r., powiększyli ośrodek i rozbudowali jego mury.

IMG_8281

Roger I z Normandii ufundował katedrę.

IMG_8302

Tradycyjne nazwy miasta wiele mówią o jego historii i specyfice. „Ciche Miasto” jest oazą spokoju, gdzie ze względu na wąskie uliczki nie jeżdżą samochody. Pojedyncze pojazdy należą do mieszkańców, których jednak nie mieszka tu wielu. Populacja miasteczka liczy zaledwie 300 osób. Nazwa Citta Notabile pojawiła się  źródłach po raz pierwszy w XV w., kiedy Saraceni próbowali podbić Maltę. Ponad wiek później, kiedy joannici rozpoczęli budowę nowej stolicy (Valetty) Mdina stała się „Starym Miastem”.

Co warto zobaczyć ?

Mury miejskie w Mdinie są świetnym przykładem dobrze zachowanej fortyfikacji.

IMG_8172

Główne wejście do miasta znajduje się przy ogrodach od strony Rabatu. Przed wejściem zawsze stoją dorożki, które można wynająć na przejażdżkę po mieście. Cała przejażdżka trwa około 20 min, ceny wysokie – jednym słowem nie warto!

Warto jednak zwiedzić miasto na spokojnie i spędzić tam przynajmniej dwie godziny na spokojnym spacerze

IMG_8183

oraz odwiedzić firmowy sklep producenta maltańskiej ceramiki – Valetta Glass.

IMG_8185

IMG_8186

IMG_8187

IMG_8188

W Mdinie (podobnie jak na całej Malcie) widać wpływy brytyjskie

IMG_8301

Z Mdiny udajemy się na południowe wybrzeże, gdzie główną atrakcją są wyrastające z morza na wysokość 200 m Klify Dingli. To jeden z najbardziej malowniczych widoków na Malcie. Podziwiać je można stojąc na samym szczycie skał, gdyż klify usiane małymi zatoczkami rozciągają się na długości prawie całego południowego wybrzeża.

IMG_8285

IMG_8286

IMG_8287

IMG_8290

IMG_8314

IMG_8317

IMG_8315

Ostatnią dzisiejszą atrakcją jest wizyta w wiosce rzemieślniczej – Ta’ Qali. Dojedziemy tam autobusem linii 186. Położony na północny wschód od Rabatu Park Narodowy Ta’ Qali obejmuje tradycyjne huty szkła.

IMG_8313

Kompleks ten nosi nazwę Ta’ Qali Craft Village i znajduje się na terenie lotniska z okresu II wojny światowej. Wyrabiane w nich naczynia i biżuteria mienią się wszystkimi kolorami. Małe huty szkła, prócz sprzedaży własnych produktów oferują możliwość obejrzenia procesu wyrobu szklanych ozdób. My wybraliśmy hutę Valetta Glass.

IMG_8319

Na miejscu mieliśmy okazję zobaczyć całą linię produkcyjną ceramiki.

IMG_8303

A oto efekt końcowy!

IMG_8316

SUPER MIEJSCE – BARDZO POLECAMY !!!

Marsaxlokk i świat Playmobil_Malta

Wschodnie wybrzeże Malty to region bardzo zróżnicowany. Mamy tu prawdziwą mieszankę funkcjonalno – przyrodniczo – krajobrazową. Od hałaśliwych kurortów przez strefę industrialną i obszar prehistorycznych zabytków aż po puste połacie pól położonych nad skalistym brzegiem morza. Ten region to doskonałe miejsce na rowerowe wycieczki. Trzy główne miasteczka to: Marsaskala, Marsaxlokk i Birżebbuga. Ponadto w bezpośrednim sąsiedztwie Trzech Miast nad wielkim portem znajdują się mniejsze miasteczka, przylegające do siebie tak ściśle, że nie sposób dostrzec ich granic. Całe wschodnie wybrzeże usiane jest fortami, kościołami i małymi zatoczkami.

W dzisiejszy niedzielny poranek postanowiliśmy udać się do miejscowości Marsaxlokk, gdzie co tydzień, nad brzegiem morza, rozstawia się targ rybny. o targu czytaliśmy wiele, jest to jedna z atrakcji Malty, opisana w każdym przewodniku – w związku z tym mamy wielkie oczekiwania 🙂

Do Marsaxlokk najlepiej dojechać autobusem linii 81 lub 85 odjeżdżającym z dworca głównego w Valletcie. Podróż trwa około 40 min. W przewodniki czytamy: „Marsaxlokk nie jest największym miastem tego regionu. Pozostaje jednak na pewno jednym z najbardziej malowniczych. W tej rybackiej osadzie znajdziemy deptak i kilkadziesiąt kawiarenek, a przede wszystkim zacumowane przy brzegu łódki luzzu w pięknych żywych kolorach”… i dalej „Marsaxlokk ze względu na swoje nieduże rozmiary i mniejszą niż w innych miastach liczbę turystów jest wyjątkowo urokliwe i trochę jeszcze nieodkryte”.

IMG_8150

Zdecydowanie mamy wielkie oczekiwania co do tego miejsca… zwłaszcza w połączeniu z dzisiejszą atrakcją, jaką jest targ rybny.

Dojeżdżamy i ….. ryby zdecydowanie czuć 😉 ale chyba bujny opis z przewodnika był trochę na wyrost. Targ rybny to wątpliwa atrakcja. Faktycznie jest kilka stoisk z rybami i owocami morza. Dalej owoce i warzywa (mandarynki importowane z Hiszpanii ;-))

IMG_8135

IMG_8136

IMG_8138

oraz dużo, dużo chińszczyzny. Torebki, okulary, ubrania, meble, garnki, biżuteria, zabawki – dosłownie wszystko. Dlatego jeli zastanawiacie się czy w niedzielny poranek warto tu przyjechać na targ rybny ? Nasza odpowiedź brzmi NIE. Jeśli zastanawiacie się czy w ogóle przyjechać do Marsaxlokk to TAK, bo miasteczko jest warte odwiedzenia.

IMG_8155

IMG_8157

Dwie atrakcje Marsaxlokk

Warto skorzystać z oferty jednak z nadmorskich restauracji, gzie serwują świeże ryby i owoce morza. Wszystko wygląda naprawdę znakomicie – ceny też rozsądne.

Warto również poświęcić trzy godziny na spacer do punktu widokowego Delimara Point, odwiedzić tuż obok położny Fort Delimara oraz zatoczkę Peter’s Pool.

Teraz coś dla dzieci 🙂 Na Malcie znajduje się fabryka zabawek Playmobil. Nie wiecie co to takiego ? My tez nie wiedzieliśmy póki nie wkroczyliśmy do świata Playmobil.

IMG_8164

Fabrykę warto odwiedzić jeśli załapiecie się na godziny zwiedzania obiektu, czyli od poniedziałki do piątku w godzinach od 10.30 do 14.30. Dziś niedziela ;-( zwiedzania nie ma więc zostaje nam zabawa oraz zakupy w sklepie. Wybór ogromny – ceny raczej mało atrakcyjne (w porównaniu do sklepów w Polsce). ALE najważniejsze, że dzieciom się podobało 😉 Do fabryki można dojechać miejskim autobusem linii X4. Zostawiamy również TUTAJ link do strony fabryki Playmobil.

Gozo_Azur Window _Malta

Mów się, że Gozo jest położone na trzech wzgórzach, na których zresztą znajdują się poszczególne miasta: Nadur, Xaghara i Zebbug. Właśnie te trzy wzgórza odnajdziemy w herbie wyspy. Gozo zachwyca przede wszystkim rolniczym krajobrazem. Na wyspie uprawia się głównie pomidory, które są następnie suszone i podawane, jako lokalny przysmak z oliwą. Mieszkańcy Gozo często podkreślają swoją odrębność od Maltańczyków pochodzących z głównej wyspy. Obecnie na Gozo mieszka niewiele ponad 30 tys. osób, z czego w samej stolicy Victorii ok 6,5 tys.

Jak się dostać na Gozo?

Najlepiej i najszybciej komunikacją miejską do portu Cirkewwa Ferry (Malta). Dojeżdżają tam autobusy linii: X1, X1A, X1B, 41, 42, 101, 221, 222, 250. A następnie promem Gozo Channel. Na stronie przewoźnika TUTAJ można znaleźć aktualny rozkład promów oraz ceny biletów. Rejs trwa około 25 minut.

Obowiązkowym punktem wycieczki na Gozo jest leżące na zachodnim wybrzeżu Azure Window. To szeroki korytarz między dwoma pasmami skalnymi, przez który przepływa woda, tworząc przepiękny krajobraz zatoki. Te zdjęcie kojarzą wszyscy, którzy choć raz widzieli przewodnik po Malcie.

IMG_8112

Z portu Mgarr do Azur Window dostać się bardzo łatwo. Najpierw autobusem do stolicy Victorii a następnie kolejnym autobusem, tym razem linii 311. Azur Window naprawdę warto odwiedzić, robi ogromne wrażanie. Wybrzeże z tej perspektywy wygląda zachwycająco. Zdecydowanie to jedno z najładniejszych miejsc w Europie!

Azur window można zobaczyć od strony lądu i od strony morza. W zatoczce pływają łódki na krótki 15 min rejs. Koszt wycieczki 4 euro.

IMG_8059

IMG_8047

Najwspanialsze widoki są jednak z perspektywy skalistego lądu. Na wycieczkę tutaj warto zaopatrzyć się w koc oraz kilka rzeczy do jedzenia i zrobić sobie piknik w tych cudownych okolicznościach przyrody.

IMG_8064

IMG_8075

W skalisty podłożu tuż pod Azur Widow w skałach utworzyło się małe jeziorko, jeśli dotrzecie można się w nim wykąpać, jeśli nie przestraszy nikogo temperatura wody – 17 stopni 😉

IMG_8087

Nieopodal przystanku autobusowego znajduje się mała kaplica, pod wezwaniem św, Anny, która została wzniesiona w 1963 roku, na miejscu dużo starszego kościoła.

IMG_8094

Z Azur Window udajemy się do stolicy Victorii. Miasto to jest przez lokalnych nazywane Rabat , położone jest w centralnej części i warto odwiedzić tu kilka miejsc. Przede wszystkim Plac it-Tokk i skorzystać z usług jednej z pobliskich kawiarenek

IMG_8111

oraz Cytadelę. Została ona wybudowana na potrzeby mieszkańców przed korsarzami, którzy grasowali w tych rejonach w XV i XVI w. Już wtedy ta średniowieczna budowla wznosiła się po środku wyspy, jednak nie stanowiła dostatecznej obrony przed napadami. Oprócz katedry na terenie cytadeli znajduje się Muzeum Katedralne, Muzeum Archeologiczne, Stare Więzienie, Muzeum Przyrodnicze, Muzeum Folkloru, kino oraz kilkanaście sklepów i restauracji. Najwspanialsze jednak to co mamy za darmo 🙂 widok z cytadeli na Victorię i okolicę.

IMG_8119

IMG_8104

IMG_8101

AKTUALIZACJA !

Niestety dnia 8 marca 2017 roku w wyniku sztormu Azur Window uległa całkowitemu zniszczeniu. „To wiadomość łamiąca serce” – powiedział premier Malty Joseph Muscat. Nam też ta wiadomość złamała serce, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, że na kilka dni przez zniszczeniem mieliśmy okazję zobaczyć ten wspaniały widok.

IMG_8088

Valetta i Vittoriosa_Malta

bus

Najdogodniejszą a zarazem jedyną formą transportu publicznego na Malcie jest komunikacja autobusowa. Autobusy są nowe, klimatyzowane, dostosowane dla osób niepełnosprawnych i dojeżdżają dosłownie wszędzie. Koszt biletu autobusowego tygodniowego dla osoby dorosłej to 21 Euro, dla dziecka 15 Euro. Po zakupie bilet otrzymujemy w formie kodowanej karty

IMG_7944

Możemy z niej korzystać na dowolną liczbę przejazdów przez 7 dni. Karta jest ważna zarówno na komunikację miejską na Malcie, jak i na Gozo. Autobusy lubią się spóźniać, dlatego najlepiej jeździć z pętli do pętli. Wtedy mamy przynajmniej pewność, że autobus odjedzie o czasie i że do niego wsiądziemy 🙂 Przeładowane autobusy to standard, kierowcy mają tylko określoną liczbę miejsc, potem zwyczajnie nie zabierają pasażerów. Wszystkie przystanki na Malcie są na żądanie! Kierowca autobusu nie zatrzyma się, kiedy wyraźnie nie damy mu znać. Do autobusu zawsze wchodzimy pierwszymi drzwiami i kasujemy bilet zbliżając go do czytnika przy stanowisku kierowcy. Nie musimy od razu kupować biletu tygodniowego. Mamy również do wyboru opcję jednorazową. godzinną, dobową oraz kartę na 15 przejazdów.

Na początku wpisu zamieszczamy mapkę ze wszystkimi połączeniami dostępnymi na Malcie i Gozo. Wygląda to bardzo zawile, ale tylko pierwszego dnia. Potem ten zawiły „labirynt” staje się zupełnie jasny. Gdyby jednak zdarzyła się sytuacja, że nie wiemy jak dojechać,. albo przegapiliśmy przystanek, kierowcy zawsze pomogą. Są bardzo mili i niezwykle uczynni.

Dzisiejszego dnia zapraszamy na wycieczkę do Valletty, stolicy Malty.

Valletta 2012 v5

Valrtta jest najmniejszą stolicą europejską, liczy zaledwie 10 tys. mieszkańców. Jest przepięknie położona, strome uliczki, widoki na morze, kolorowe balkony i monumentalna katedra tworzą idealne miejsce do spacerów.

IMG_7977

Mury Valletty kryją w sobie liczne muzea i kościoły. Mimo, że Valletta to zaledwie kilka kilometrów kwadratowych na zwiedzanie zarezerwujmy sobie cały dzień.

IMG_7962

Po zwiedzaniu samego miasta polecamy udać się (statkiem lub autobusem) do pobliskiej Vittoriosy, skąd możemy podziwiać przepiękną panoramę całego miasta.

Wysiadając z autobusu nie sposób się zgubić, dojeżdżamy do pętli przesiadkowej nieopodal Fontanny Trytona. Obecnie niestety Brama Miejska i Fontanna są w renowacji i widać jedynie sprzęt budowlany oraz rusztowania 😉 Do miasta wkraczamy przez Bramę Miejską. Idąc dalej po prawej stronie mijamy gmach Opery. Główną ulicą Valletty jest ulica Republiki, która przecina miasto dokładnie w połowie, podążając nią mijamy kolejno barokowy kościół Franciszków, (na przeciwko) kościół św. Barbary oraz Narodowe Muzeum Archeologiczne. Krocząc dalej ulicą Republiki dojdziemy do katedry św. Jana.

Po drodze widzimy wiele kafejek, restauracji, lodziarni i pastizzerii. Warto skusić się na przystanek i skorzystać z oferty jednej z nich. Polecamy lokalne lody i desery 🙂

Wersja 2

Vallettę najlepiej zwiedzać nie spiesząc się, spokojnie zagłębić się w szachownicę uliczek. Szczególnie jednak polecamy dwa miejsca: Górne i Dolna Ogrody Barracca.

Upper (Górne) Barracca Gardens, z tych ogrodów rozciąga się piękny widok na Trzy Miasta (wstęp bezpłatny). Codziennie o godz. 12 i o godz. 16 możemy zobaczyć tam salut armii i wystrzał z tych armat na jej cześć.

IMG_8021

Lowers (Dolne) Barracca Gardens. dodatkowo możemy z nich podziwiać również widok na porty.

IMG_7986

IMG_7990

W Vallettcie, jak już wcześniej wspominaliśmy, jest wiele restauracji, kawiarni, pastizzerii, gdzie więc zjeść? Nam została polecona restauracja serwująca dania maltańskie i włoskie. Byliśmy, zjedliśmy i możemy również Wam polecić Angelo Maltese Restaurant adres: Angelo Maltese League: 221, Merchant Street, Valletta, link do strony TUTAJ. Restauracja mieści się w kamiennicy, skąd można udać się na dach i podziwiać wspaniałą panoramę miasta z góry 🙂

Na koniec zachęcamy wszystkich do odwiedzenia pobliskiej Vittoriosy (Birgu). Można tam dostać się statkiem lub autobusem linii 2 (ostatni przystanek Il Birgu). Vittoriosa to jedno ze słynnych Trzech Miast. Po za Pałacem Inkwizytora, placem Zwycięstwa, Muzeum  Morskim, Kościołem św. Wawrzyńca i Fortem Sam Angelo warto przejść się wybrzeżem i podziwiać panoramę Valletty.

Birgu_or_Vittoriosa

St. Paul’s Bay_Malta

Kuchnia maltańska to zagadnienie na zupełnie odrębny wpis, ale w skrócie… Śniadania są typowo brytyjskie: bekon, jajka i fasolka w sosie pomidorowym…hmmm… zupełnie nie nasz klimat, zresztą chyba nikogo, poza mieszkańcami Wysp 😉 Nasz hotel jest nastawiony typowo na przyjęcie Brytyjczyków i poza powyższymi rarytasami zostają nam tosty z dżemem 😉 Po śniadaniu sytuacja wygląda zupełnie inaczej i przewagę bierze typowa kuchnia śródziemnomorska, z widocznymi wpływami kuchni włoskiej. Niezwykle popularne są małe kafejki, w których serwują cudowne włoskie desery oraz kawę. Popularne są również Pastizzerie, czyli sklepiki z przekąsami. Typowe pastzzi to nadziewane warzywami, najczęściej szpinakiem, serem ricotta lub szynką ciasteczka zapieczone w cieście francuskim. W typowej Pastizzerii kupimy również pizzę na kawałki, pieczonego kurczaka oraz słodkie bułeczki. Wieczorem otwierają się restauracje serwujące dania kuchni maltańskiej i włoskiej. Poza makaronami możemy zjeść lokalny przysmak potrawkę z królika (fenek). Popularne są również dania rybne i owoce morza.

Po naszym „pysznym” śniadaniu -> tost + dżem przypominający smakiem truskawkowy + sok + kawa ruszamy na zwiedzanie okolicy. Mieszkamy w Qawra, St. Paul’s Bay nieopodal Oceanarium. Jak już wspominaliśmy w poprzednim poście wybraliśmy na pobyt hotel Canifor TUTAJ link. Jego niewątpliwą zaletą jest idealna lokalizacja. Blisko pętli autobusowej, blisko morza i blisko atrakcji turystycznych.

Oceanarium (Malta National Aquarium) link TUTAJ to wielka maltańska inwestycja, powstało z rozmachem, jak na lokalne warunki. Otwarte w 2013 roku przyciąga corocznie kilka tysięcy turystów. W Oceanarium zgromadzono okazy ryb z lokalnych wód jak również z Morza Karaibskiego, Morza Czerwonego oraz Oceanu Indyjskiego.

IMG_7869

Wejście do Oceanarium kosztuje 12,90 euro za osobę dorosłą, dzieci 6 euro. Bilet jest ważny całą dobę więc możemy wyjść i poźniej wejść jeszcze raz. I jeszcze ważna informacja… Na mapkach, które można dostać w informacji turystycznej jest zniżka 3 euro do wykorzystania podczas zakupu biletu (tylko dla osoby dorosłej).

IMG_7888

IMG_7893

Oceanarium to z pewnością ogromna atrakcja dla dzieci. Zwiedzanie zajmuje około 1-1,5 godz. Czy  warto wejść… naszym zdaniem warto 🙂

Tuż obok Oceanarium znajduje się duży plac zabaw, na którym można szaleć do woli. Polecamy włoskie desery, lody i kawę w pobliskiej kawiarni.

IMG_7868

Na tym jednak nie kończymy dzisiejszego dnia! Naszym planem jest długi spacer od Qawra Tower aż do Wignacourt Tower. Spacer na około 4 km promenadą wzdłuż wybrzeża.

IMG_7865

Linia brzegowa całego archipelagu maltańskiego jest dobrze rozwinięta. Znajdziemy tu wiele zatok, a także niewielkich zatoczek wcinających się w klify. Wyspa zbudowana jest głównie ze skał kredowych (wapieni), później wykorzystywanych w budownictwie. Widoki są cudowne dlatego spacer przedłuża się nam do samego wieczora.

IMG_7866

IMG_7936

Jutro ambitny plan zwiedzenia stolicy Malty – Valetty. Zapraszamy !

Malta zimą_Malta

Rozpoczynamy naszą maltańską przygodę!

Zapraszamy na kilka wpisów z naszej wycieczki na Maltę. Pewnie każdy z Was zastanawia się dlaczego Malta i dlaczego Malta w lutym? W tym czasie oczywiście można wybrać kierunki bardziej atrakcyjne turystycznie…Daleką egzotyczną ciepłą i wspaniałą Azję, atrakcyjną ofertę Wysp Kanaryjskich, czy oddać się w wir białego szaleństwa na stokach polskich, czeskich, słowackich, włoskich czy austriackich gór.

IMG_8346

W tym roku postawiliśmy na Maltę! Dlaczego?
– jest blisko, lot trwa zaledwie 2,5 godz.,
– jest ciepło, temperatura w lutym waha się w granicach 17-20 stopni Celsjusza;
– jest poza sezonem i nie ma tłumów turystów,
– jest co zwiedzać, co zjeść i gdzie pojechać,
a ponad to: ceny poza sezonem nie różnią się od polskich, wystarczy więc znaleść atrakcyjną ofertę i w drogę! Tym razem (wyjątkowo) skorzystaliśmy z oferty biura podróży. Po przeliczeniu kosztów transportu, noclegu i wyżywienia okazało się, że ich propozycja była zdecydowanie lepsza. Na Maltę w sezonie zimowym biura podróży nie wynajmują lotów czarterowych i korzystają z oferty tanich lini lotniczych, w naszym przypadków był to Wizz Air. Wycieczkę wykupiliśmy w styczniu z wyżywieniem w opcji HB (śniadania i obiadokolacje).

Kilka słów o Malcie

Skanuj

MALTA jest najbardziej na południe wysuniętym państwiem europejskim. W skład kraju wchodzą wyspy: Malta, Gozo, Comino oraz trzy wyspy niezamieszkane: Cominotto, Wyspy św. Pawła i Filfla. Całkowita powierzchnia kraju wynosi 316 km kw (z czego Malta – wyspa zajmuje 246 km kw). Obwód całej wysypy wynosi (uwaga) aż 136 km. Na Malcie nie występuje śnieg ani mróz. Panuje tu ciepła odmiana klimatu śródziemnomorskiego. Zimą jest bardzo słonecznie, ale dość wietrznie. Bardzo ciekawym lokalnie zjawiskiem jest struktura narodowościowa Malty. 93% to Maltańczycy, ale ze względu na kilka czynników historycznych, przyjazny klimat i dobrą opiekę medyczną wyspę upodobali sobie brytyjscy emeryci, jako swój dom na tę część życia. Niech Was nie zdziwią więc tłumy ludzi w podeszłym wieku na ulicach 😉

IMG_8349

Dla kogo Malta_poza sezonem?

Na wstępie zaznaczymy, że nie dla wszystkich. Zdecydowanie Malta poza sezonem sprawdzi się na rodzinne wyjazdy z dziećmi. Spodoba się wszystkim, którzy uwielbiają zwiedzać i spacerować. Wybierzcie inne miejsce jeśli liczycie na egzotyczne wakacje i wspaniałą opaleniznę oraz wypoczynek nad basenem 😉

Hotel?

Najlepiej wybrać hotel, który zlokalizowany jest blisko pętli autobusowej. Maltę zwiedzamy autobusem miejskim, dlatego bliskość przystanku jest kluczowa. Niestety, jak wszędzie, autobusy lubią się spóźniać a czekanie na przystankach to mało przyjemna czynność. Mieszkając blisko pętli mamy po pierwsze pewność, że do autobusu wsiądziemy (jak jest przeładowany nie zabiera pasażerów), po drugie nie będziemy czekać godzinami na przystankach. Autobusy z pętlu raczej odjeżdżają o czasie. 😉

Nasz wybór padł na hotel Canifor TUTAJ znajdziecie link do hotelu. Zdecydowaną jego zaletą była lokalizacja. Lepszej nie mogliśmy sobie wymarzyć, do pętli autobusowej jakieś 200 m, podobnie do sklepów i innych atrakcji turystycznych. Standard…noooo przeciętny, choć na czystość nie mogliśmy narzekać.

9263253

77967062
fot. www.booking.com

Room Escape Warszawa®

ESCAPE ROOM albo zwyczajnie POKÓJ ZAGADEK, to tylko dwa z wielu określeń dla aktywnej zabawy podczas sobotniego popołudnia. Niezwykle popularne ostatnimi czasy stały się te tajemnicze pokoje. Wszyscy niby coś tam słyszeli, gdzieś tam czytali, ale nikt dokładnie nie wie o co chodzi. Postanowiliśmy spróbować i wraz z grupą najbliższych przyjaciół dać się zamknąć w owym pokoju.

Dajmy więc głos Bartkowi, jako organizator i pomysłodawca oraz człowiek żądny wrażeń najlepiej wypowie się o wrażeniach z escape roomu.

Dla mnie to przede wszystkim powrót do dzieciństwa…Po wielu, wielu latach mam tę możliwość, aby w końcu wcielić się w moją ulubioną postać…czyli Indiana Jones 🙂 Obecnie świat dzieli się na fanów tytułowego Indiana oraz całą resztę. Ja zdecydowanie od najmłodszych lat należę do pierwszej grupy. Idea całej zabawy jest dosyć prosta. Kompletujemy zespół, mogą nimi być osoby w różnym wieku. W naszym przypadku najmłodszy uczestnik miał 13 lat, najstarszy 40+ 😉 Pojedyncza grupa może liczyć maksymalnie 5 osób. Wybieramy termin i motyw przewodni danego pokoju oraz ewentualny poziom trudności… I do dzieła!

Osobiście i samodzielnie wybrałem Room Escape Warszawa® , dlaczego? Z kilku powodów, przede wszystkim zajmują oni 1 miejsce w rankingu Trip Advisor. Niby nic a jednak zwróciłem uwagę na opinię innych. Ważna była również lokalizacja, tak aby każdy z naszej grupy mógł dotrzeć w łatwy i szybki sposób. Room Escape Warszawa®, ma dwie lokalizacje, obie przy stacji metra….czyli idealnie. No i najważniejsze czyli motyw przewodni pokoju, w którym zostaniemy zamknięci. Moja wyobraźnia zaczęła działać i jak prawdziwy fan Indiany zdecydowałem… pokój Rycerski, pokój Muzeum.

Na Inżynierskiej 1  w Warszawie, w sobotnie popołudnie spotkaliśmy się 15 min przed wyznaczonym czasem. Nie łatwo jest zorganizować wyjście dla 10 osób. Terminy nigdy się nie zgrywają, albo ktoś choruje, albo ktoś wyjeżdża, albo ma spotkanie albo imieniny cioci. Trzeba też wziąć pod uwagę, że przy 10 osobach wchodzimy albo na dwa razy, czyli najpierw grupa 1 (pierwsze pięć osób) a potem grupa 2 (druga piątka), albo równocześnie (aby wyrównać czas wejścia i wyjścia),  ale to wymaga rezerwacji przynajmniej kilku tygodni wcześniej. Każda z grup ma na wykonanie zadania 60 minut. Wybiła godzina ZERO, drzwi zamykają się a my mamy tylko godzinę, aby się wydostać. Akcja z minuty na minutę przyspiesza. Teraz mogę powiedzieć, że dokładnie pamiętam tylko pierwsze 10 minut. Potem emocje biorą górę, zagadki wciągają dokładnie jak szybka akcja filmu o przychodach Indiany. Krok po kroku każdy z nas odkrywa mały element układanki. Dzięki niemu możemy otworzyć kolejne drzwi, podnieść kolejną dźwignię, czy rozszyfrować tajne hasło. Gra wciąga wszystkich, już nie chodzi tylko o wyjście, chodzi o zabawę! Nasze zadanie ukończyliśmy 2 minuty przed czasem, dumni niczym rycerze po wielkiej bitwie kroczymy ku wyjściu 🙂

Żadne z nas nie uczestniczyło w tego typu zabawie. I to oczywiście zawsze działa na plus, bo nie wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać. Ale było naprawdę ekscytująco, zaskakująco, dynamicznie i bardzo zabawnie. ESCAPE ROOM to wspaniały pomysł na spotkanie z przyjaciółmi albo wyjście ze znajomymi z pracy. Na koniec chcieliśmy dodać, że Room Escape Warszawa®  zasługuje na polecenie jeszcze z jednego powodu… Aranżacje, dekoracje, efekty wizualne i dźwiękowe na najwyższym poziomie. Więcej nie będziemy zdradzać, musicie przekonać się sami 🙂

I jeszcze krótki filmik na zachętę 😉

Nasi goreng_Indonezja

6

Dziś zapraszamy na wpis kulinarny 🙂 Odwiedziliśmy wiele miejsc w Indonezji, w których przygotowywano nasi goreng. To najbardziej popularne danie podawane wszędzie choć w różnych kombinacjach. Podstawą jest smażony na jajku ryż a sekretem sos z pasty chili z dodatkiem czosnku. Obowiązkowe dodatki smażone jajko oraz prażynki krewetkowe. Nasi goreng występuje również z dodatkiem kurczaka lub tofu, ale dziś przygotujemy oryginale – z warzywami (jak na zdjęciu poniżej).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To co zaczynamy?

Produkty (porcja na 1 osobę bardzo głodną i 1 mniej głodną):
– 3 szklanki ugotowanego ryżu najlepiej jaśminowego, najlepiej jeśli będzie ugotowany na sypko,
– 5 jajek (z czego 3 do ryżu i 2 podane w postaci jajka sadzonego),
– 1 marchewka,
– 1/2 cebuli,
– 3 cebulki dymki wraz ze szczypiorkiem,
– 1 chili,
– 4 ząbki czosnku,
– imbir – kawałek wielkości kciuka,
– 7 łyżek sosu sojowego,
– 2 łyżki sosu rybnego,
– 2 limonki (1 w postaci wyciśniętego soku, druga do dekoracji),
– olej kokosowy lub sezamowy do smażenia,
– 6 pomidorków koktailowych,
– 2 łyżeczki cukru trzcinowego,
– prażynki krewetkowe (do podania). Do nabycia w sklepach z azjatycką żywnością, lub TUTAJ,
– sos sambol lub inny z chili (po podania).

Produkty do sosu:
– 1/4 szklanki prażonych orzeszków ziemnych,
– 1 chili,
– 1 łyżka masła orzechowego, najlepiej używać niesolonego niesłodzonego,
– 2 ząbki czosnku,
– 1 limonka,
– 5 łyżek sosu sojowego,
– woda do rozcieńczenia.

Przygotowanie:

Zaczniemy od sosu orzechowego. W blenderze ucieramy prażone orzeszki ziemne, chili, masło orzechowe, czosnek, sok 1/2 limonki, sos sojowy. Wodę dolewamy w celu rozcieńczenia, tyle ile potrzeba, aby uzyskać sos o konsystencji jogurtu. Gotowy sos przekładamy do salaterki.

Teraz czas na danie główne.

Sos z chili: W blenderze ucieramy chili, imbir, czosnek, 2 pomidorki koktailowe i dodajemy 2 – 3 łyżki wody. Powstały sos przekładamy na patelnie i smażymy kilka minut, aż woda zacznie odparowywać. Sos zostawiamy na patelni.

Marchewkę trzemy na tarce, na grubych oczkach. Cebulę kroimy w piórka, dymkę siekamy.

3 jajka wbijamy do miski i roztrzepujemy widelcem jak na jajecznicę.

Ryż z warzywami: Na drugiej patelni rozgrzewamy 1/2 łyżki oleju kokosowego, lub sezamowego następnie dodajemy roztrzepane jajka i smażymy do uzyskania konsystencji mocno ściętej jajecznicy. Następnie dodajemy ugotowany na sypko ryż. Dokładnie mieszamy ryż z jajkami. Następnie dokładamy warzywa – marchew, cebulę i 1/2 porcji pokrojonej cebulki dymki oraz podsmażony sos z chili. Smażymy dokładnie mieszając. Zostawiamy jeszcze na kilka minut. Następnie dodajemy sos sojowy, sos rybny, sok z 1 limonki, cukier. Smażymy do połączenia smaków. Na sam koniec (już po wyłączeniu ognia) dodajemy pozostałą część dymki i mieszamy na koniec.

Jeśli jest nie dość:
– słone dodajemy sos sojowy,
– słodkie dodajemy cukier,
– kwaśne dodajemy sok z limonki,
– ostre dodajemy sos chili.

W między czasie smażymy 2 jajka, jak na polskie sadzone 🙂 na patelni rozgrzewamy olej kokosowy lub sezamowy – minimalną ilość dodajemy jajka i smażymy je po obu stronach.

I gotowe!!! Teraz wystarczy odpowiednio podać. Do małej miseczki przekładamy ryż, do dna przykładamy talerz i odwracamy, tak aby powstał ładny kopiec 🙂 Sos z orzeszków przekładamy na małą miseczkę, usmażone jajko sadzone wykładamy na ryż. Jeszcze prażynki, kawałek limonki, oraz pomidorki do dekoracji i GOTOWE!
Do dania, jako dodatek możemy podać sos sambol (lub inny sos chili) i sos sojowy 🙂

Smacznego!

14_1