ESCAPE ROOM albo zwyczajnie POKÓJ ZAGADEK, to tylko dwa z wielu określeń dla aktywnej zabawy podczas sobotniego popołudnia. Niezwykle popularne ostatnimi czasy stały się te tajemnicze pokoje. Wszyscy niby coś tam słyszeli, gdzieś tam czytali, ale nikt dokładnie nie wie o co chodzi. Postanowiliśmy spróbować i wraz z grupą najbliższych przyjaciół dać się zamknąć w owym pokoju.

Dajmy więc głos Bartkowi, jako organizator i pomysłodawca oraz człowiek żądny wrażeń najlepiej wypowie się o wrażeniach z escape roomu.

Dla mnie to przede wszystkim powrót do dzieciństwa…Po wielu, wielu latach mam tę możliwość, aby w końcu wcielić się w moją ulubioną postać…czyli Indiana Jones 🙂 Obecnie świat dzieli się na fanów tytułowego Indiana oraz całą resztę. Ja zdecydowanie od najmłodszych lat należę do pierwszej grupy. Idea całej zabawy jest dosyć prosta. Kompletujemy zespół, mogą nimi być osoby w różnym wieku. W naszym przypadku najmłodszy uczestnik miał 13 lat, najstarszy 40+ 😉 Pojedyncza grupa może liczyć maksymalnie 5 osób. Wybieramy termin i motyw przewodni danego pokoju oraz ewentualny poziom trudności… I do dzieła!

Osobiście i samodzielnie wybrałem Room Escape Warszawa® , dlaczego? Z kilku powodów, przede wszystkim zajmują oni 1 miejsce w rankingu Trip Advisor. Niby nic a jednak zwróciłem uwagę na opinię innych. Ważna była również lokalizacja, tak aby każdy z naszej grupy mógł dotrzeć w łatwy i szybki sposób. Room Escape Warszawa®, ma dwie lokalizacje, obie przy stacji metra….czyli idealnie. No i najważniejsze czyli motyw przewodni pokoju, w którym zostaniemy zamknięci. Moja wyobraźnia zaczęła działać i jak prawdziwy fan Indiany zdecydowałem… pokój Rycerski, pokój Muzeum.

Na Inżynierskiej 1  w Warszawie, w sobotnie popołudnie spotkaliśmy się 15 min przed wyznaczonym czasem. Nie łatwo jest zorganizować wyjście dla 10 osób. Terminy nigdy się nie zgrywają, albo ktoś choruje, albo ktoś wyjeżdża, albo ma spotkanie albo imieniny cioci. Trzeba też wziąć pod uwagę, że przy 10 osobach wchodzimy albo na dwa razy, czyli najpierw grupa 1 (pierwsze pięć osób) a potem grupa 2 (druga piątka), albo równocześnie (aby wyrównać czas wejścia i wyjścia),  ale to wymaga rezerwacji przynajmniej kilku tygodni wcześniej. Każda z grup ma na wykonanie zadania 60 minut. Wybiła godzina ZERO, drzwi zamykają się a my mamy tylko godzinę, aby się wydostać. Akcja z minuty na minutę przyspiesza. Teraz mogę powiedzieć, że dokładnie pamiętam tylko pierwsze 10 minut. Potem emocje biorą górę, zagadki wciągają dokładnie jak szybka akcja filmu o przychodach Indiany. Krok po kroku każdy z nas odkrywa mały element układanki. Dzięki niemu możemy otworzyć kolejne drzwi, podnieść kolejną dźwignię, czy rozszyfrować tajne hasło. Gra wciąga wszystkich, już nie chodzi tylko o wyjście, chodzi o zabawę! Nasze zadanie ukończyliśmy 2 minuty przed czasem, dumni niczym rycerze po wielkiej bitwie kroczymy ku wyjściu 🙂

Żadne z nas nie uczestniczyło w tego typu zabawie. I to oczywiście zawsze działa na plus, bo nie wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać. Ale było naprawdę ekscytująco, zaskakująco, dynamicznie i bardzo zabawnie. ESCAPE ROOM to wspaniały pomysł na spotkanie z przyjaciółmi albo wyjście ze znajomymi z pracy. Na koniec chcieliśmy dodać, że Room Escape Warszawa®  zasługuje na polecenie jeszcze z jednego powodu… Aranżacje, dekoracje, efekty wizualne i dźwiękowe na najwyższym poziomie. Więcej nie będziemy zdradzać, musicie przekonać się sami 🙂

I jeszcze krótki filmik na zachętę 😉